W moim domu, tak jak w większości Waszych domów od zawsze były zioła. Te podstawowe, rumianek, melisa, mięta, kwiat lipy, syrop z cebuli czy jagody na biegunkę. Były stosowane wg wiedzy i tradycji jakie przekazały mi poprzednie pokolenia.
Słuchałam o zielarzach i szeptuchach, oraz poznawałam tych, którzy wiedzieli więcej o ziołach, ich właściwościach i ich zastosowaniu. Zafascynowana, tym trochę tajemniczym światem, zaczęłam go zgłębiać, najpierw z literatury i czasopism, by następnie skończyć studia z zielarstwa i fitoterapii, oraz zrobić kilka kolejnych kursów związanych z naturalnymi terapiami. Jestem również hirudoterapeutą u ludzi i zwierząt, zajmuje się terapiami bańkami lekarskimi oraz aromaterapią. Swoją wiedze cały czas rozwijam i pogłębiam, a moja fascynacja wciąż rośnie.
Na każdym z etapów zdobywania mojej wiedzy i doświadczenia, powtarzano mi o holistycznym (całościowym) podejściu do człowieka. Podczas rozmowy chcę dojść i poznać przyczyny występujących objawów i skupić się na eliminacji źródła, po to, by cała reszta mogła dobrze funkcjonować.
Wierzę, że natura dała wszystko, co jest nam potrzebne do życia, jedynie zapomnieliśmy jak z tego korzystać.